Emeryt zwykle nie jest krezusem – to już wiemy. Siłą rzeczy ma przy tym ograniczone możliwości planowania wyjazdów urlopowych, co w kontekście wątłego zdrowia nie jest niczym zaskakującym.

Może jednak być tak, że uda się powiązać spędzenie czasu poza domem, w urzekającej okolicy, z funkcjami terapeutycznymi. Temu właśnie służą wyjazdy sanatoryjne, które w niektórych przypadkach są refundowane przez państwo.

Dotyczy to w szczególności osób zaawansowanych wiekowo i mających udokumentowane problemy ze zdrowiem. Przeciętny pobyt w sanatorium trwa około dwóch tygodni.

Poza relaksem i wypoczynkiem kuracjusze są poddawani także zabiegom, dzięki którym może się znacznie poprawić ich ogólna kondycja, a niektóre dolegliwości (zwłaszcza bólowe) mogą minąć na dłuższy czas. W Polsce działa szereg cenionych ośrodków, zwykle znajdują się one w miejscowościach uzdrowiskowych znanych z walorów klimatycznych.

Po takim turnusie każdy emeryt z pewnością poczuje się lepiej i nabierze sił do stawiania czoła codzienności.